Komu pomagamy?
Dzieci i rodziny

Pomagamy dzieciom pracowników wszystkich służb publicznych, którzy zginęli albo zostali ranni w trakcie pełnienia swoich obowiązków.

Historie i sukcesy Podopiecznych

W Fundacji Dorastaj z Nami opiekujemy się dziećmi żołnierzy, strażaków, policjantów, ratowników górskich i medyków walczących z covid-19.

Pracownicy służb publicznych

Misja Fundacji ukierunkowane jest również na wzmacnianie szacunku dla pracy, poświęcenia i odwagi osób, które na co dzień dbają o nasze bezpieczeństwo.

Jak działamy
Ogólnopolski Program Pomocy Systemowej Koalicja: Razem dla Bohaterów
Program pomocowy dla dzieci i ich rodzin
Działania wzmacniające etos służb publicznych
Program dla pracowników służb i funkcjonariuszy: Służba i Pomoc
Siła Wsparcia Kobiet
Wystawa: Dla Ciebie zginął...
Wystawa: Dorastam z Wami
Pomóż, by chciało im się żyć
Życie to nie zabawa
Pomóż mi dorosnąć do nowego życia
Dla Ciebie zginął żołnierz, strażak, policjant, a dla nie Tata
Bohaterowie
Książka "Śmierć warta zachodu"
Album „Dorosnąć do śmierci”
Kim jesteśmy
O Fundacji

Nasza misja i działania

Zespół

Poznajmy się!

Partnerzy

Zobacz z kim współpracujemy

Sprawozdania

Zapoznaj się z naszymi sprawozdaniami

Raport zrównoważonego rozwoju

Sprawdź nasze obowiązania oraz plany na przyszłość w kontekście zarządzania tematami ESG.

Dla mediów

Pobierz materiały

Baza wiedzy
Poradniki
Spotkania z Bohaterami
Artykuły
Podcasty
Warsztaty
Aktualności
Publikacje
jak-wazna-jest-rola-ojca-w-zyciu-dziecka-opowiada-doradca-fundacji-dorastaj-z-nami

Jak ważna jest rola ojca w życiu dziecka? Opowiada Doradca Fundacji Dorastaj z Nami

Dzień Ojca to szczególny czas, w którym, my – dzieci, odczuwamy wiele różnych emocji. Radość, smutek, wdzięczność, żal oraz tęsknotę, za tymi, których już nie ma. Jaką rolę odgrywa Tata w moim życiu? Jak wpływa na nas strata tak bliskiej osoby? Zapraszamy do przeczytania tekstu Łukasza Kuryło, Doradcy Edukacyjnego Fundacji Dorastaj z Nami i taty dwóch dziewczynek.

Dzień Ojca… to dzień dla mnie ważny szczególnie. To czas gdzie warto na dłużej zatrzymać się w myślach nad relacją OJCIEC-DZIECKO i zastanowić się jak bardzo jest ona ważna. Ważna dla OJCA, arcyważna dla DZIECKA, a w zasadzie istotna dla WSZYSTKICH, bo to w jaki sposób ona wygląda przekłada się w rzeczywistości na różne przestrzenie życia i jednocześnie na różne jego etapy.

Bycie Ojcem to rola, którą ciężko zamknąć w słowach scenariusza. Ją trzeba poczuć wewnętrznym biciem serca i oddać się jej bez reszty. Ta rola niesie w sobie taką siłę, że prawdziwie dopełnia życie mężczyzny. Dopełnia dumą, satysfakcją, odpowiedzialnością i szczęściem. Dopełnia też troską, bliskością, nadzieją, zaufaniem i wiarą w drugiego człowieka. Takich namacalnych i głębokich emocji trudno jest doświadczyć w innej perspektywie, niż właśnie w relacji z ukochanym dzieckiem. Bycie Ojcem daje właśnie to COŚ, coś co ciężko jest nawet ująć w słowa. 

To rola, która niewątpliwie wypełnia życie dziecka dając mu fundament do rozumienia otaczającego go świata, ale przede wszystkim do radzenia sobie w nim. Relacja z Mamą jest pełna ciepła, uczuć i bliskości. Relacja z Ojcem podąża natomiast w nieco w inną stronę i wpływa istotnie na przyjmowany przez dziecko system norm i zasad, na preferowane postawy i sposób zachowania, na budowanie hierarchii wartości, a także na jakość tworzonych relacji międzyludzkich. W tym też pokazuje jak powinien wyglądać związek kobiety i mężczyzny, który w przyszłości posłuży jako wzór do budowania związków naszych dzieci. Oczywiście należy też dodać, że Tata jest świetnym partnerem do wszelkiej zabawy i pierwszym też ochotnikiem, aby dojeść po dziecku posiłek 😉

Ojciec uczy jak być dobrym człowiekiem w świecie, który nieraz jest trudny, często wymagający i niebezpieczny, ale przy tym też jest fascynujący i pełen możliwości. Ojciec uczy jak można korzystać z tego świata z odwagą i pewnością wymalowaną na twarzy.

To wielka rola… Sam jestem Tatą dwóch wspaniałych księżniczek i już sama świadomość mojego wpływu na ich życie jest dla mnie niesamowitym doznaniem. Chcę przede wszystkim być obecnym Ojcem, który towarzyszy im w codzienności, jest często wsparciem, często kumplem do zabawy, jest opiekunem, który uczy je życia, nieraz też wymaga i otwiera perspektywy przed nimi. 

Ta obecności jest arcyważna…

Często mi jej brakowało i brakuje jej do dzisiaj. 

Wiem jak to jest żyć bez Ojca. Wiem jak jest dorastać bez niego. Miałem niecałe 8 lat, gdy mój Tata zmarł po długiej i bardzo nierównej walce z nowotworem. Pamiętam dźwięk telefonu, po którym dom moich dziadków przeszył mroźny powiew przechodzącej śmierci Taty, pamiętam twarz babci i słony smak łez płynących z moich oczu. Wiele pamiętam z czasów mojego dzieciństwa. 

Zdumiewająco wiele…. 

Pamiętam choćby jak Tata zabrał nas na największe wzniesienie Suwalszczyzny – Górę Cisową, wyciągnął z bagażnika jakiś wielki pokrowiec i powiedział z radością… „No to dzisiaj sobie polatamy!!!”. Pamiętam jak wspinaliśmy się na górę z tym wielkim namiotem, w pełni ufając w bezpieczeństwo tej przygody. Jak uśmiechnięci rozpakowaliśmy i rozłożyliśmy olbrzymią lotnię, jak mój brat poleciał pierwszy, a ja z podekscytowania i strachu przebierałam nogami czekając na swoją kolej. Pamiętam jak zostałem samemu zapięty w uprząż, a Tata pomógł mi się rozpędzić, żebym za chwilę oderwał stopy od podłoża i poleciał wysoko nad ziemią. Pamiętam jego uśmiech mówiący, że wszystko będzie dobrze… Byłem w pełni szczęścia, w pełni życia, przepełniony euforią i adrenaliną, podziwiałem z wysokości lasy, jeziora i domy w okolicy. Ten lot był niesamowitym doznaniem!!! Pamiętam jak bałem się, że wyląduję w jeziorze.. Pamiętam te 3 fikołki przy lądowaniu. Pamiętam te emocje do dziś. Pamiętam uśmiech Ojca biegnącego do mnie i ściskajacego mnie potem w szczerej radości i dumie. 

Piękne to wspomnienie… 

To był właśnie Tata, który otwierał przede mną świat. Świat, który choć wydawałoby się powinien być straszny, to w jego towarzystwie był radosną przygodą. 

I choć minęło prawie trzydzieści lat to nadal tęsknie do mojego Taty… Chciałbym do niego zadzwonić i złożyć mu życzenia. Chciałbym, żeby był obecny. 

Wiem co się czuje, gdy brakuje Taty. Podobnie też czują dzieci, które straciły rodziców i muszą iść przez życie dźwigając na sobie ciężar straty, a jednocześnie niosąc poczucie żalu i pewnego osamotnienia. Niosąc je raz krócej, raz dłużej, wyraźniej lub subtelniej, czasem w zupełnej ciszy, ale zawsze w jakimś wymiarze. Wiem, że takie dzieci potrzebują wsparcia, rozmowy, wysłuchania, pomocy przy podejmowaniu ważnych decyzji, a czasem zwyczajnego wspólnego wyjścia, aby pograć razem w piłkę na pobliskim boisku. 

Od ponad 2 lat mam okazję być takim pomocnym dorosłym jako Doradca Fundacji Dorastaj z Nami, która wspiera dzieci, których rodzice zginęli lub doświadczyli znacznego uszczerbku na zdrowiu podczas służby. Mogę dzięki temu towarzyszyć młodym ludziom w ich życiowej drodze, wiedząc jak jest ważne, aby czuli, że ktoś życzliwy stoi obok nich i chętnie im zawsze pomoże. Niosąc swoje doświadczenie śmierci rodzica łatwiej mi się postawić na miejscu dzieci, które mierzą się z taką stratą. Wiem jak brakuje obecności OJCA i jak jest ona potrzebna.

I takiej prawdziwej, bliskiej i radosnej obecności życzę wszystkim Ojcom jak najwięcej! Takiej,  gdy czujemy że jesteśmy TU i TERAZ z naszymi dziećmi i wszystko dookoła przestaje być ważne. Takiej obecności, w której tworzymy relacje, a dzięki nim wspomnienia, które zostaną w nas i naszych dzieciach już do samego końca! Obecności i czerpania z niej szczęścia życzę wszystkim nam!!!

Łukasz Kuryło
Doradca edukacyjny Fundacji Dorastaj z Nami

Podobał Ci się ten artykuł?

Wesprzyj Fundację Dorastaj z Nami!