Był grudzień. Zaraz Boże Narodzenie. W domach zabłysną choinki. Rodziny zgromadzą się przy wigilijnych stołach. Zabrzmią kolędy, zaszeleszczą rozpakowywane prezenty i dzieci będą się głośno śmiać. Być może o tym myślała Małgosia, ukochana mama Huberta i Tomka, idąc rano do pracy w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej. Nie tylko z zawodowego obowiązku, także z dobrego serca pomagała potrzebującym. Jak mówią jej synowie – była złotym człowiekiem.

Wczesnym popołudniem do urzędu wszedł starszy mężczyzna. Mieszkał niedaleko, wszyscy go znali z widzenia. Owszem, bywał niegrzeczny, nawet agresywny, ale przecież nikt nie mógł przewidzieć tej niewyobrażalnej tragedii. Nagle oblał benzyną kobiety przy biurkach, podpalił i zbiegł. Wybuchł pożar. Z bohaterską pomocą ruszył pacjent z pobliskiej przychodni. Udało mu się wyrwać Małgosię z płomieni, ale była cała poparzona. Kilka dni później zmarła.

Żegnając Małgosię podczas pogrzebu wójt Makowa powiedział: „Małgosia była jak żołnierz.Na pierwszej linii w służbie dla drugiego człowieka. I w tej służbie oddała życie”. A jak wspominają mamę Hubert i Tomek?

Hubert Kowalczyk, lat 22: Mama była bardzo opiekuńcza. Lubiła spędzać z nami wolny czas w parku, na kajakach, rowerach i ogólnie na świeżym powietrzu. Nigdy nie dała nikomu zrobić nam awantury. Wszyscy, którzy choć trochę znali mamę, mówią, że była miłym i pomocnym człowiekiem. Tyle. Te wspomnienia nadal bolą.

Hubert studiuje na wydziale informatyki. Rozwija swoje umiejętności, uczestnicząc w wakacyjnych wyjazdach połączonych z nauką. Gra na tubie w orkiestrze strażackiej w Makowie i dodatkowo uczy się grać na gitarze. Jest otwartym, miłym chłopakiem.

Tomek Kowalczyk, lat 16: – Mama zawsze była blisko nas, nigdy nie dopuszczała do tego, żeby jej dzieciom coś się stało. Od dzieciństwa lubiła pomagać ludziom, toteż nic dziwnego, że zatrudniła się w GOPS-ie. Nigdy nam niczego nie brakowało. Jeśli chodzi o podobieństwo, to na pewno charakter – ja również nie dam sobie w przysłowiową kaszę dmuchać.

Nadal jest mi ciężko o tym mówić. Mama była po prostu złotym człowiekiem w każdym calu. Tak uważam, choć nie znałem jej tak długo jak bym chciał.

Tomek jest uczniem liceum. Interesuje się aktorstwem. Ma wielu przyjaciół, odnajduje się w pracy zespołowej i organizacyjnej. Myśli o pracy logistyka. Z łatwością uczy się języka angielskiego.

Fundacja Dorastaj z Nami pomaga Hubertowi i Tomkowi realizować plany i spełniać marzenia.

Małgorzata Kowalczyk otrzymała pośmiertnie Złoty Krzyż Zasługi.

Fundacja Dorastaj z Nami