Piotr stracił tatę w katastrofie wojskowego samolotu SU 22, kiedy miał niespełna 2 lata. Dziś uczy się w technikum lotniczym, ale jeszcze nie wie, czy chce zostać pilotem. Jest pogodny i silny – jak tata. Zapytany o to jaki był tata odpowiada: wszyscy go lubili, serdeczny i ciepły. Zapytany o to, czy mama tęskniła odpowiada szeptem: strasznie.

Sam mówi, że nie pamięta taty zbyt dobrze. Były momenty, kiedy bardzo to przeżywał, ale dużo o tym z mamą rozmawiali. Dziś jest pozbierany i widać, że mama zrobiła wiele, żeby nie obciążyć go własną traumą.

Na ścianie w pokoju Piotra wisi mapa lotnicza taty z zaznaczonymi lotami. W zeszłe wakacje wyjął ze skrzyni ubrania taty i stwierdził, że niektóre z nich są już na niego dobre. Założył taty buty, w których z upodobaniem chodził, kiedy był jeszcze mały, kiedy tata jeszcze był. Zabrał buty na wakacje i wędrował w nich po górskich szlakach.

13 czerwca 2001 r. w wypadku samolotu Su-22 w Powidzu zginęło dwóch pilotów, jednym z nim był tata Piotra – 27-letni porucznik Arkadiusz Madej. Do wypadku doszło w nocy, tuż przed lądowaniem.

Fundacja Dorastaj z Nami