Najbardziej bym chciała, żeby Tata zobaczył, jak bardzo się staram…
„W tym roku zaczynam czwartą klasę. Mamy nowe przedmioty, jeszcze nie wiem, który z nich lubię bardziej – historię czy informatykę. Ale i tak najbardziej się boję, że w tym roku matematyka będzie jeszcze trudniejsza, bo będą ułamki... Kiedyś Tata siadał ze mną przy stole i tłumaczył mi zadania.
Pamiętam, jak w drugiej klasie powtarzaliśmy razem tabliczkę mnożenia. Tata lubił matematykę i naprawdę był w tym dobry…Ale Taty nie ma z nami i dzisiaj uczę się sama. Nie wiem czy mama da rade zapłacić za korepetycje z tą panią Danusią, która trochę pomagała mi w zeszłym roku. Bardzo chciałabym, żeby Tata tu był, tęsknię za nim… A najbardziej chciałabym, żeby mógł zobaczyć, jak bardzo się staram…”
Marysia, Podopieczna Fundacji od 2 lat. Jej Tata był strażakiem, zginął na służbie.
Plecak na drogę...
Marysia ma już spakowany swój plecak, ma w nim zeszyty, książki i piórnik. A my wiemy, że czegoś tam brakuje, że warto coś dołożyć. Proszę dołożyć dziś z nami do tego plecaka wiedzę, poczucie bezpieczeństwa i lepszą przyszłość. To stworzy dobrze zapakowany PLECAK NA DROGĘ. Na drogę DO DOROSŁOŚCI.
W plecaku będzie to, co naprawdę pomaga dzieciom – korepetycje, kiedy jest problem z matematyki albo fizyki. Pomoc psychologiczna, kiedy jest ciągle trudno pogodzić się ze śmiercią Taty. Wizyty doradcy i pomoc w odkrywaniu talentów i wyborze studiów. Proszę wypełnić dziś z nami PLECAK NA DROGĘ dla dzieci Bohaterów. Na drogę DO DOROSŁOŚCI.
Zobacz jaką moc ma Twoja darowizna
Rafał – jego mama była policjantką, zginęła na służbie.
Karolina i Aleksander – ich tata był strażakiem, został ciężko ranny na służbie.
Piotr – jego tata był żołnierzem, zginął na służbie.
Wspieraj podopiecznych Fundacji!
Zobacz dostępne formy pomocy
Działania Fundacji w liczbach
Michał, Iga, Zuzia i 149 naszych Podopiecznych czekają na TWOJĄ pomoc
W Fundacji Dorastaj z Nami opiekujemy się dziećmi żołnierzy, strażaków, policjantów, ratowników górskich medyków walczących z covid-19. Nasze dzieci mieszkają w całej Polsce. Pod naszą opieką są do pełnoletności, a z tymi, które się dalej uczą, jesteśmy do 25 roku życia.
Jestem Michał. Sport to moja pasja, a rower lubię najbardziej, choć tata nigdy nie zobaczy, jak na nim jeżdżę. Codziennie trenuję i dzięki fundacji mogę chodzić na dużo zajęć sportowych. Chcę być tak sprawny, jak tata, bardzo za nim tęsknię.
Przeczytaj o tacie
Tata Michała, starszy chorąży Rafał Celebudzki, służył w Afganistanie podczas XV zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego. Zginął 16 września 2014 roku, kiedy samochód kierowany przez zamachowca – samobójcę wbił się w kolumnę polskich pojazdów.
Jestem Iga. Jak byłam mała, miałam problemy ze słuchem. Uwielbiałam powtarzać „mama” i „tata”, bo widziałam, jak rodzice się wtedy cieszą. Dziś już lepiej słyszę, bo w rehabilitacji pomogła mi fundacja.
Przeczytaj o Tacie
Tata Igi, Łukasz Wojciechowski jest żołnierzem, został ciężko ranny na misji w Iraku. To było w 2003 roku, Polscy żołnierze zostali zaatakowani kiedy po zakończonej misji patrolowej wracali do bazy. Jeden z czterech samochodów, którymi jechał patrol, wjechał na zdalnie sterowany ładunek wybuchowy. Iga urodziła się już po wypadku Taty.
Mam na imię Zuzia. Nie wiem jaki był mój tata, bo go nie poznałam. Umarł, kiedy walczył ze złymi ludźmi. Lubię dużo mówić i pomagać mamie w ogródku. Mama mówi, że mam to po tacie. Mówi też, że będę taka mądra jak mój tata, bo dzięki fundacji mogę chodzić na różne zajęcia.
Przeczytaj o Tacie
Tata Zuzi, starszy aspirant Cezary Mokrzewski pracował w Wydziale do Spraw Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej CBŚ. Zginął 7 maja 2015r. w czasie konwojowania zatrzymanego. Tata Zuzi miał 38 Lat. Zostawił trzyletnią córeczkę Hanię i żonę, która spodziewała się kolejnego dziecka. Zuzia przyszła na świat 2 miesiące po śmierci Taty.
Masz pytanie, chcesz wiedzieć więcej?
Czekamy na Twój telefon lub maila w dni robocze od 09:00 do 17:00.


Maja Charenza
manager ds. fundraisingu i relacji z darczyńcami indywidualnymi